środa, 27 lipca 2016

The Lost Movie oraz Ghoul for the Summer

Przed nami kolejny post pt. "The Lost Movie oraz Ghoul for the Summer". Komentarze są zbędną, ponieważ obie serie doskonale są już nam znane, tak więc zapraszam do oglądania. 


Summer’s here and school’s out! Do you hear the sea calling? Lagoona Blue does. The daughter of a sea monster is headed to the beach where she can really relax. Or can she? When Lagoona Blue meets a baby sea turtle in need of help, she finds true horror at the beach -- garbage, everywhere! But rather than go back to relaxing, she cleans it up because “the environment isn’t just your home, it’s everybody’s home!” Watch Lagoona Blue really make some waves down under in this Monster High video. Then look for Clawdeen Wolf’s video next to see how the daughter of a werewolf stays ghoul this summer.

W serii wakacyjnej po raz kolejny możemy ujrzeć Lagoonę, która odpoczywa na plaży. Tym razem jednak filmik ma przesłanie i wypada o wiele lepiej na tle innych animacji z  Ghoul for the Summer. Zamiast dziwnych historyjek i bezsensownego biegania za ręcznikiem, upiorka postanawia sprzątnąć całą plażę, aby pomóc małemu żółwikowi. Zważając na to, że seria jest przede wszystkim skierowana do dzieci, powinni umieszczać więcej takich treści.
Przejdźmy jednak do błędów, czyli to, co lubię. 
Lagoona po raz kolejny siedzi w wodzie z ochraniaczami. Tylko po co? Jest to całkowicie nielogiczne i wygląda dziwnie. 
W jednej ze scen możemy zauważyć również wyraźne rysy na głowie zwierzaka. Przy tak dużym zbliżeniu działa to na niekorzyść. Rozumiem, że Mattel obcina koszty przy produkcji lalek, mimo to po uszkodzeniu zabawki mogli dać drugą, nową.
 Największym ciosem jest jednak imitacja pierścieni na wodzie. Wygląda to strasznie i nieestetycznie, a żeby było mało, podnosi się razem z żółwiem, kiedy ten wypływa się nieco bardziej nad wodą. W pewnej chwili zaczynałam się zastanawiać, czy nie jest to jeden ze śmieci, który utknął na szyi zwierzaka.



Draculaura and her friends step into a dragon’s lair in order to get out of the labyrinth.

Osobiście nie wiem już co myśleć o urywkach storyboardu. Do tej pory jedynym fragmentem, który mnie zainteresował, było spotkanie Uny. Fascynacja ta szybko opadła, a animacja nadal do siebie nie przyciąga. Nie w tej postaci.

Co myślicie o filmikach? Podobają wam się?


1 komentarz:

  1. Ja piernicze... Ochraniacze na deske. Lol :v

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za wszystkie komentarze :)