piątek, 23 września 2016

Polska premiera Witamy w Monster High i recenzja

Jak wiecie, wczoraj odbyła się oficjalna premiera "Witamy w Monster High" w Polsce. Film można było zamówić przedpremierowo w takich sklepach jak np. Empik i jeżeli tak się zrobiło, film przysyłali dzień przed premierą.


Ja swoją wersję zamówiłem dzień przed premierą i otrzymałem w jej dniu, opisze więc Wam teraz moje wrażenia z filmu, a także dodatki, które możemy w nim zobaczyć.

Przede wszystkim przed dojściem do menu wyświetli nam się zwiastun Electrified po polsku i dowiemy się, że film pojawi się wkrótce. Dubbing wydaje się ok i nie usłyszałem żadnych błędów, jedyne co to kiedy oglądałem na telewizorze muzyka była tak głośna że praktycznie zagłuszała głos Frankie, jednak na laptopie już nie było tego problemu. Drugim dodatkiem jest pierwszy z czterech odcinków Ever After High "Dragon Games".


Przejdźmy do samego filmu, na który czekaliśmy (przynajmniej ja) tyle czasu. Animacja i grafika była naprawdę świetna, postacie naprawdę ładnie się poruszały i nie było żadnych błędów. Po obejrzeniu tego filmu praktycznie nie umiałem go porównać do wcześniejszych, a to jak przyłożyli się do szczegółów naprawdę miło mnie zaskoczyło. Cieszę się, że postarali się o takie rzeczy jak trawa w 3D, ładne tło i matowe tekstury (zawsze mi przeszkadzało w starej grafice, że wszystko się tak błyszczało). W końcu widać, że materiał to materiał itp. Bardzo ładnymi detalami są też takie rzeczy jak wystające szwy u Frankie, normalne sznurówki (które też są animowane) i przede wszystkim oczy. Oczy mogliśmy już zobaczyć wiele razy, ale dzięki temu, że dostały w końcu głębie i odbijają światło w zależności od jego źródła i na różne sposoby, zupełnie zmieniły wygląd zewnętrzny postaci (jak to się mówi - oczy są lustrem duszy człowieka... I potwora też).


Modele postaci mimo, że na początku sprawiły bardzo duże wzburzenie u fanów (u mnie też) są naprawdę dobrze zrobione i naprawdę bardzo przypominają te stare, więc to nie jest tak, że nagle wszystko jest zupełnie inaczej. Charaktery postaci też zostały bardzo fajnie utrzymane a w niektórych przypadkach nawet wzmocnione.
Stare postacie, które pojawiły się w filmie nie miały niestety dużych kwestii (jeżeli w ogóle je miały) z tego co pamiętam tylko Venus miała kwestie, a Twyla i Toralei nic nie powiedziały w całym filmie. Nie umiem powiedzieć, czy ma ten sam głos, ale jej dubbing bardzo ładnie wyszedł.


Ogólnie biorąc polski dubbing jestem bardzo zadowolony, oryginalne upiorki mają swoje stare głosy i wyszły bardzo dobrze. Jeżeli chodzi o nowe głosy obawiałem się trochę o Draculę ale o dziwo i jego dubbing wyszedł dobrze, było tam tylko chyba jedno miejsce w którym jego głos źle zabrzmiał, ale tak to było bardzo dobrze. Osoba dubbingująca Moanicę świetnie się spisała, ten głos jest po prostu idealny dla zombiaczki. Na początku bałem się o polski dubbing, ale naprawdę wyszło bardzo dobrze.

-Uwaga dalsza część recenzji zawiera spoilery, czytasz na własną odpowiedzialność-


Jeśli jesteśmy już przy Moanice - tzn. nowym czarnym charakterze w Monster High, chciałbym powiedzieć o niej to i owo. Po pierwsze kocham, że ona nie jest kolejną osobą typu Toralei, Moanica ma zupełnie inne wyobrażenie o wejściu potworów w świat ludzi. Zombiaczkę nie przekonuje "pojednanie się" z ludźmi, a uważa, że to ludzie powinni zacząć się ich bać i ukrywać przed nimi. Moim zdaniem jest to bardzo fajny pomysł od strony twórców, zawsze filmy były o tej akceptacji itd. ale co jeśli ktoś ma zupełnie inne zdanie na ten temat? Kolejną fajną rzeczą jest to, że Moanica do końca filmu nie zmienia zdania i nie staje się dobrą postacią pod koniec filmu, a ucieka z Monster High i grozi, że jeszcze do nich wróci. Mam nadzieję, że rzeczywiście tak będzie i filmy MH będą jakoś połączone wątkami.


Model postaci Moanici również bardzo mi się podoba, sposób w jaki się zachowuje jest bardzo ciekawy, z jednej strony jest trochę zdziczała, a z drugiej jest inteligentną osobą, która zrobi wszystko, żeby osiągnąć cel - jeżeli nie po dobroci, to siłą. Niestety nie do końca podoba mi się sposób w jaki się porusza, inne zombie mimo, że potrafią zachowywać się dosyć normalnie to nadal chodzą w obciążały sposób - jak zombie. Mogli by też dodać jej trochę mrocznych szczegółów, żeby bardziej przypominała swoją rasę.


Na zdjęciu niżej widać, że Moanica ma popękane naczynka pod oczami, mogliby zrobić tego więcej i zrobić bardziej widoczne, żeby dodać jej mroku.


Ogólnie jeżeli chodzi o fabułę, to nie było źle - mi się podobała. Nie była co prawda za bardzo skomplikowana itd. jednak w swojej prostocie bardzo przyjemnie się ją oglądało. Niestety jeżeli oglądaliście klipy udostępniane przez twórców, to z nich składa się pierwsze 25 minut filmu. Dla mnie było to przykre, bo wiedziałem co się wydarzy. Drugi błąd, który popełnili twórcy to ujawnienie długo przed premierą filmu kim jest Ari - ponieważ to było (a raczej powinno być) największym zaskoczeniem i zwrotem w filmie, że największa piosenkarka uwielbiana przez wszystkich ludzi i potworów - Tash, tak naprawdę jest duchem. Dodam od razu, że do Ari/Tash też dobrali bardzo dobry głos i został świetnie zdubbingowany.



Osobiście mam kilka ulubionych scen i fragmentów i nowych rzeczy, które wprowadzono, kilka z nich Wam pokażę.
Po pierwsze to, że potwory naprawdę żyją w świecie ludzi. W starym Monster High raz było pokazane, że oni mieszkają przy mieście ludzi, ale później chyba porzucili ten pomysł i okazało się, że cały świat jest zamieszkany przez potwory, a ludzi wcale nie ma. W tym filmie jednak było pokazane miasto ludzi, (na którego widok bardzo się ucieszyłem) i to, że potwory naprawdę się przed nimi ukrywają.


Druga rzecz, która bardzo mi się podobała, to kiedy Frankie pojawia się po raz pierwszy - w opuszczonej elektrowni na obrzeżach miasta. (jak dla mnie świetny pomysł)


Kolejną sceną, którą uwielbiam to kiedy dziewczyny po raz pierwszy widzą Cleo, jest wtedy zbliżenie na jej dodatki a na koniec na twarz, a to wszystko przy ślicznym otoczeniu i bardzo fajnej muzyce (egipska muzyka połączona z nowoczesnym bitem - polecam)


I ostatnia rzecz, to, że Clawdeen po 5 latach doczekała się chłopaka, który się w niej zakochał (z wzajemnością). Zawsze byłem ciekawy dlaczego Clawdeen nie miała żadnego romantycznego wątku (ten w Ghouls Rule, nie został niestety później rozwinięty). Chłopak ten ma na imię Reyth (albo Rayth, nie wiem jeszcze jak się pisze) Nie umiem stwierdzić jakim jest potworem, czytałem raz, że jest duchem, ale to chyba jednak nie jest prawda...


 I to byłoby wszystko o filmie, moim zdaniem był naprawdę fajny, twórcy postarali się przy animacji, grafice, detalach, a polska wersja bardzo dobrze poradziła sobie z dubbingiem. Wydaje mi się jednak, że powinni skomponować więcej muzyki do tego filmu, ponieważ niektóre sceny były po prostu za ciche. Mimo to naprawdę polecam Wam go obejrzeć.

+ ciekawostka
Pamiętacie kota, który został pokazany w jednym klipie? Dracula opowiada wtedy o ludziach i o tym, że spędzają dużo czasu na oglądaniu zdjęć kotów. Jeżeli zaczekacie do samego końca to po napisach będzie krótka... Animacja? Właśnie z tym kotem. Wydaje mi się, że próbowali zrobić oś w stylu Nyan Cat, jednak... No cóż, jak dla mnie było to zbędne - wolałbym zobaczyć jakiś dodatkowy fragment z Moanicą.


Macie zamiar obejrzeć film? A może już obejrzeliście? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach!

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam sposób w jaki piszesz i to, że nie czepiasz się byle czego jak damska część waszej ekipy. Widzisz przede wszystkim pozytywne aspekty. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu Matt nie jest babą. Życie xD

      Usuń
    2. Babom to się nigdy nie dogodzi :3 XD

      Usuń
    3. Moim zdaniem grafiką i animacją przewyższa poprzednie filmy, czyniąc je pod tym względem dennymi. Gdyby dopracować przejścia pomiędzy scenami i dobrać odpowiednią muzykę film byłby całkiem dobry. Można by też dopracować sceny walki. Niektórzy się czepiają, że Toralei i inne znane nam postacie występują tyko w tle, ale ciężko jest napisać fabułę, w której jest wielu głównych bohaterów i uwydatnić drugi plan tak by każdy miał kwestię i żeby wszystko stanowiło logiczną całość.

      Usuń
    4. Zgadzam się, grafiką i animacją znacznie przewyższa poprzednie filmy, niektóre postaci są naprawdę udane, zwłaszcza Tash (Ari, ale jako człowiek. Jako duch wypada nieco gorzej), która nie jest kwadratowa. Problem w tym, że wygląd to nie wszystko. Osobiście wolę te gorsze jakościowo animacje MH, ale z lepszą fabułą. I mniej kanciaste postacie. Do tego dochodzi kilka drobnych rzeczy, które nie zachęcają do siebie, jak chociażby zbytnie przerysowanie Moanicki (którą uwielbiam, ale przez tą przesadę traci w oczach), idiotyczne ruchy postaci przy skradaniu się, wyssane z palca moce, różnica pomiędzy Moanicką a innymi zombie + kilka innych. Jak na razie jedynym plusem WtMH jest według mnie sam wygląd (oprócz tych prostokątnych nosów u niektórych postaci). Jest rownież wiele niedociągnięć jak to, skąd dziewczyny się znają.

      Tak swoją drogą, skoro potwory się ukrywają, tylko mnie zastanawia skąd mają dostęp do internetu? Nawet Lala publikująca filmy w sieci powinna być świadoma, że może obejrzeć ją normals.

      Osobiście czekam na kolejną animację, która, miejmy nadzieję, będzie nieco lepsza.

      Usuń
  2. >Taki mały spoiler odnośnie animacji<



    Tylko czekam na film zainspirowany serią Power Ghouls, kiedy wykorzystają te ich super moce. Nadal nie mogę ze śmiechu jak widzę bandaże mocy Cleo, super echolokację Lali i wspaniały super speed Lagoony xD Umiejętności Deen i Frankie rozumiem, ale reszta przyprawia mnie o ból brzucha xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie ja opisywałam ten film, bo bym zjechała XD Tak gadałam, że nie obejrzę, a ''No, może jednak wypadałoby dać temu szansę :/ '' I pożałowałam. Stracony czas. Akcja jest mega przewidywalna, kwadratowa szczena Frankie nadal mnie razi, wymyślone supermoce to jakiś żart, a takie fajne postacie jak Toralei, Twyla czy Venus odsunięto w kąt, ale ''ładnie wyglądają, ludzie je lubią, to niech będą''. Poza tym, dlaczego Ari tak się bała tego dotyku Moanicy, skoro i tak była duchem? ;-; Tylko niepotrzebnie stracha napędzała. Jak już jestem przy nowej upiorce-zombie, to powiem, że jest strasznie przerysowana, ale podoba mi się. Wyróżnia się na tle całej cukierkolandii. No i... Holt T^T Gdzie ty jesteś? Tęsknię ;-; Przecież zamiast tej DJ'ki śmiało mógłby być tam właśnie chłopak... Swoją drogą, Deuce w tym filmie jest strasznie mało męski. W 13 Życzeniach normalnie gadał do Cleo, kiedy o niej zapomniano, a tutaj się boi odezwać i jest strasznie nieśmiały :/ Nie tak go zapamiętałam ;-;

      Usuń
  3. A w internecie jeszcze nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną nie znaleźliśmy wersji online z polskim dubbingiem. Na pewno napiszemy jak znajdziemy.

      Usuń
  4. Deen ma chłopaka :o do tego ducha, szaleją XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ku*wa?! Lubiłam Deen jako forever alone... Można powiedzieć, że brałam z niej przykład. Xd
      Gdzie ta wilczyca z charakterkiem. ;(

      Usuń
  5. 1.W jednej ze scen na ścianie jest rysunek Clawdeen z serii cyrkowej.
    2.Frankie w dwóch momentach powiedziała na Draculę "panie D" co jest nawiązaniem do książek-tam właśnie tak na niego mówiono.
    3.Skąd wiecie, że Clawdeen i ten chłopak są parą? Oni się po prostu w sobie zakochali, nic więcej.
    4.Ciekawe, co z ojcem Clawdeen i jej braci. W książkach go mieli, a w filmie Mattel pokazał tylko matkę. Ciekawe, co też będzie z Clawdem, Clawdią i Howleen...
    5.Skoro Clawdeen i jej braci umieją się przemieniać w wilki, to czemu ich matka najprawdopodobniej nie umie?
    6.Znowu nie pokazali rodziców Frankie. To jedna z głównych bohaterek, więc uważam, że jej rodzice powinni występować. Ojciec Draculaury i matka Clawdeen jest, a rodzice Frankie to co?
    7.Fabuła tego filmu całkowicie zaprzecza temu, co widzieliśmy w FF, gdy upiorki cofnęły się w czasie. Widzieliśmy tam, jak gargulce (?) budowali Sttaszyceum, ale w dawnych czasach. Ogólnie to zostało ono według FF zbudowane 200 czy 2000 lat temu, nie pamiętam, a nie w 21 wieku...
    8.Wcześniej nigdy nie było jakieś szkoły dla potworów? To co oni, wcześniej się nie uczyli? Uczyli ich rodzice czy co? Czy tylko mnie to zastanawia? W książkach oni normalnie chodzili do szkoły z ludźmi, tylko się maskowali. Już to jest bardziej logiczne...
    9.Moanica-zombie bez cech zombie.
    10.I te moce uporek... Szkoda gadać.
    11.Ari/Tash-wystraszyła się Draculaury, która jest potworem, choć sama jest potworem. Wystraszyła się też, że Moanica ją dotknie. Zapomniała, że jest duchem czy co?
    12.Webby przetłumaczony jako Pajak. To jest po prostu żałosne.
    13.Dziewczyny, choć się nie znają, to przy pierwszym spotkaniu zachowują się, jakby się znały od lat. Jako przykład dam Lagoonę. Jak się zobaczyły, to od razu "Hejka!" i selfie.
    14.Draculaura powiedziała, że tylko w filmach tak jest, że wampirem szkodzi słońce. Twórcy chyba zapomnieli, że w książkach o wampirach też tak jest. Dla przykładu "Siostry Wampirki" czy chociażby "Wampirek".
    15.Dlaczego Draculaura, mimo iż ma 1600 lat, to dopiero akurat wtedy uczy się zmieniana w nietoperza? Nie powinno się uczyć tego wcześniej, a nie od 1600 lat od urodzenia?
    16.Powyższy punkt 15 przeczy temu, co było w FCA. Tam było wytłumaczone, że wampiry muszą zrobić coś dobrego, żeby rozwinąć moce. Draculaura po zrobieniu tego zamieniła się w nietoperza i od razu umiała latać, a tu musiała się uczyć...
    17.Ten film jest zbyt cichy. W niektórych momentach powinny być odgłosy np.spadania.
    18.Ta kolejność scen nie jest zbyt dobra. Czasem nie wiadomo, czy to się dzieje tego samego dnia, czy innego.
    19.Na miejscu Draculaury, gdy wychodziłabym z domu potajemnie nie trzaskałabym tak drzwiami.
    20.Mogliby bardziej dopracować te sceny walk, bo nie są zbyt dobre...

    OK, i to już chyba wszystko. Jak coś mi się przypomni, to jeszcze dopiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mam być szczery to połowa Twojego wywodu jest wyssana nie powiem z czego. Czepiasz się na siłę. Ponad to nie porównuj historii z poprzednich filmów do tego, bo to bezcelowe, niepotrzebne i trochę głupie. Ta historia została stworzona specjalnie z myślą o młodszych widzach, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z MH. Twórcy zapewne sami chcieli nieco odświeżyć wizerunek postaci i szkoły. Porównywanie książek do filmów też nie jest za mądre. Te historie z tego, co pamiętam również się nie pokrywały.

      Usuń
    2. Co do montażu i muzyki się zgadzam. Sceny walk również mogły by być nieco podrasowane, ale jak na film dla dzieci jest ok.

      Usuń
  6. Hej a mógłbyś nagrać film i wrzucić na CDA? Razem z tymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie za mało straszny :/ Wolałam katakumby straszyceum i te różne tajemnice, które tam można odkryć :D Za słodki i za dziecinny :c Daje 4/10

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za wszystkie komentarze :)