wtorek, 29 grudnia 2015

Dużo nowych lalek i nie tylko

Uwaga! Czytasz poniższy wpis na własną odpowiedzialność. Zaprezentowane produkty mogą wywoływać niekończące się narzekania i niekontrolowane facepalmy.

 Po zaprezentowaniu nowych twarzy Mattel nie zamierza próżnować. W krótkim czasie do internetu napłynęło bardzo dużo zdjęć nowych produktów. Niestety, nie jest to zbyt dobra wiadomość. Większość z tych zabawek to niskobudżetówki dla najmłodszych fanek MH, lub te ze zmienionymi twarzami.


Idąc za niepisaną zasadą "jeśli EAH, czemu nie MH" Mattel po raz kolejny targnął się na jedną z najgorszych serii, z jaką można by mieć do czynienia. Lalki niskobudżetowe, które są gorsze od dotąd nam znanych niskobudżetówek w Monster High. 
Draculaura miała być zapewne tańszym odpowiednikiem serii "Go Monster High Team!". Może nawet zbyt tanim. 
Bluzka to jedynie pomalowany plastik bez możliwości zdejmowania, zaś spódnica- skrawek materiału na białej gumce, aby tylko się trzymała. Nie pokuszono się o żadne wzory na spódnicy, które chociaż trochę rozjaśniłyby całość. Twórcy nawet to uznali za zbędne. Po co wzorzyste ubrania, skromność jest na topie.
Frankie jest... Nawet nie wiem do czego można ją dopasować. 
Nowa twarz wygląda beznadziejnie, a pomalowany gorset jedynie to pogarsza.  Kolory są zbyt jaskrawe i do niczego nie pasują. Tym razem jednak pokuszono się o wycięcia spódnicy a'la Spectra. Wow, Mattel zaczyna szaleć z tanimi lalkami.
Lalki nie posiadają artykulacji, w nogach prawdopodobnie też. Są one jednak przysłonięte artami, co uniemożliwia dokładniejszy wgląd.


Niskobudżetówek ciąg dalszy. Tym razem dla odmiany Draculaura i Frankie! Kto by się spodziewał. Na szczęście, lub nieszczęście, seria została powiększona o dwie bohaterki- Clawdeen i Cleo.
Twórcy zabawek Monster High zaczynają szaleć, ponieważ tym razem dodano akcesoria i w pełni zdejmowane ubrania, czego nie otrzymały poprzedniczki.
Córka Draculi oraz Frankensteina zyskały nowe arty. Grafiki prezentują się bardzo dobrze i są udane. Spoglądając na te urocze twarzyczki nikt by się nie domyślił, że za tymi zmianami kryje się również zniszczenie twarzy zabawek. 
Jeśli rodzice twierdzili, że Lala była postacią "straszną i mroczną", tym razem mogą śmiało powiedzieć, ze jest "przesłodzona i przerażająca". Jej wyłupiaste, nieco zezowate oczy niejedną osobę przyprawiły by o zawał. W chwili obecnej wampirka aż za bardzo upodobniła się do chińskich podróbek, aniżeli do oryginału.
Każda ze straszyciółek została odmieniona i zyskały nowe twarze. Na dobre wyszło to jedynie wilczycy, która dzięki temu wygląda o kilka lat młodziej. Cleo zdecydowanie nie wygląda jak Cleo, a do tego odebrano jej złote pasemka.
Motywem przewodnim, występującym na sukienkach dziewcząt, są ich Skulette.


Jest to dopiero trzeci opis a ja mam już dosyć. 
Tym razem mamy niskobudżetowa Clawdeen ze szkolną szafką w zestawie. Niezwykle skromną i biedną w akcesoria, ale zawsze to jakiś dodatek. 
Wilczyca posiada nową twarz i brakuje jej artykulacji. Sukienka jest łudząco podobna do poprzedniej i nawet nie wysilono się o bardziej odmienne kreacje. Ale czego spodziewać się można po takich zestawach? 
Upiorka ma (prawdopodobnie)  dodatkowe buty w komplecie.


Po tanich lalkach rodem wyjętych z chińskiego marketu, przyszła pora na coś droższego. Są to Draculaura oraz Frankie po metamorfozie, którą niedawno ogłoszono. 
Wygląd lalek jest już nam znany i niektórzy z nas mięli już czas, aby mniej lub bardziej się do niego przyzwyczaić. 
Zupełną nowością są arty, których nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć. Gdyby odciąć je od pudełka i zapomnieć o makabrycznych zmianach, które zostają wprowadzane, prezentują się one bardzo ładnie i są udane. Żałuję, że tego samego nie można powiedzieć o zabawkowej wersji dziewcząt.
Strój Frankie prezentuje się ładnie i śmiało można by ją dać jako kolejną serię, gdyby nie nowa twarz. Lala niestety nie podbiła mojego serca i jestem na NIE, jeśli chodzi o jej wygląd. Tym bardziej nie potrafię jej sobie wyobrazić jako nową wersję basic, jeśli w ogóle takową zastąpi.


Było studio do projektowania ubrań, więc czemu nie posunąć się jeszcze bardziej w stronę Barbie i nie stworzyć nowego zestawu? Jak twórcy pomyśleli, tak i zrobili. Takim właśnie sposobem powstało studio fryzjerskie z Frankie w roli "modelki".
Standardowo lalka nie posiada artykulacji rąk, skromną sukienkę w kratę oraz nową twarz. 
Jak jestem w stanie przetrwać nadmiar rażącej żółci oraz niebieskiego, tak nie rozumiem skąd pomysł na różowe pasemko w zestawie. 
W zestawie znajdziemy doczepiane pasemka, które swój początek miały w zestawach Barbie.


Macie już dosyć produktów z "Welcome to Monster High"? Nie? To bardzo dobrze, bo tak oto pojawia się kolejny zestaw z nadchodzącego filmu. Ku mojemu zdziwieniu jest to następna, trzecia już, Draculaura. 
Tym razem jest to playset z mebelkami i kilkoma dekoracjami w stylu balowym. Prawdopodobnie do zestawu zostaną dołączone mniejsze elementy, takie jak miska na poncz, kubeczki, aparat itp.
Największą ciekawostką jest jednak dołączona do zestawu wampirzyca. Ostatnimi czasy Mattel zagustował w playsetach i dołączanych do nich lalek, które tworzone są jak najmniejszymi kosztami.  Zabawka nie posiada nawet artykulacji w rękach .


"Coffin Bean Kiosk". Pod bardzo podobną nazwą powstał kiedyś playset z Clawdeen w zestawie. 
Nowe wersja kafejki jest skromniejsza od jej poprzedniczek. Posiada niewiele akcesoriów, stolik z "parasolem" i  tylko dwa krzesła. Do zestawu nie jest dołączana lalka, na czym zawiodłam się najbardziej.
W tle widnieje jedynie art Draculaury z serii "Creepeteria".  
Z przedstawionych dotąd nowości wypada ona najlepiej i mimo braku lalki, może zyskać poparcie osób, którzy chcieliby powiększyć swój kawiarenkowy zestaw o kolejne miejsca.


Seria ze zwierzętami, w której wystąpią Lagoona oraz Cleo. Tym razem do lalek zostały dołączone zwierzaki, które o dziwo nie są ich.
Córka morskiego potwora otrzymała różowego, sympatycznego żółwika, który został umieszczony na jej dłoni, mumia zaś- szarego kotka z masywną, złotą biżuterią. Liczę na to, że pupile są jedynie przejściowe i nie zostaną na stałe z dziewczynami, aby i pod tym względem rodzice byli bardziej pobłażliwi. Żółwik jest przesłodzony aż nadto, a kotu do egipskich klimatów jeszcze daleko. 
Same lalki wypadają nie najgorzej. Sukienki są ładne i pasują do dołączonych do zestawu zwierzaków.  Tylko czekać na kolejny zapożyczony od Barbie playset, w którym będziemy mogli "pielęgnować" plastikowe zwierzaczki.


Następna jest Ari Hauntington, którą już widzieliśmy w poście o "Welcome to Monster High". 
Podejrzewam, że przedstawiona wcześniej lalka była w kreacji scenicznej, teraz natomiast mamy do czynienia z serią basic. Ari otrzymała również własną Skulette, której nie było na wcześniejszych opakowaniach. 
Pudełko zostało zapożyczone od wcześniej opisanych Lali i Frankie, co zastanawia mnie najbardziej. Być może jest to tylko chwilowe, na potrzeby zaprezentowania samej lalki, albo twórcy postanowili wciągnąć do serialu nową postać. Mimo, że lubię nowe charaktery, mam nadzieję, że jest to chwilowe opakowanie. W Monster High już za wiele postaci zostało zepchanych na dalszy plan i całkowicie zapomnianych. 


Lagoona w wydaniu sportowym. W zestawie oprócz lalki znajdziemy także hulajnogę zmieniającą się w deskę surfingową oraz plecak, do którego możemy schować odłączone części. 
Pomysł do najwspanialszych zapewne nie należ, ale ma w sobie "to coś".  Dużym plusem jest zestaw 2w1. 
Nie jestem jednak przekonana do stroju upiorki. Kombinezon doskonale nadaje się do surfowania a ochraniacze i kask tworzą doskonały zestaw z hulajnogą. Całość wyglądałaby lepiej, gdyby dołączono jeszcze jeden ubiór, który lepiej spasowałby z ochraniaczami. 


Ostatnią lalką jest Draculaura (bo jakby inaczej), która jest kolejną podróbą Barbie. Trochę tego za dużo i nie wygląda na to, aby Mattel chciał zaprzestać tej czynności.
Zestaw przypomina mi Barbie , której suknia zmieniała się w płaszcz superbohaterki. Ten sam zabieg zastosowano u wampirzycy - ogon z sukni zmienia się w skrzydła nietoperza, albo raczej coś, co te skrzydła miało przypominać. 
Skoro zabawka dla dzieci (bo która dziewczynka by nie chciała pseudo nietoperzowej wróżki?), to trzeba dać nową buźkę z wyłupiastymi oczkami. Lalka cierpi również na nadmiar szyi.


Po prawej mamy saszetki. Monster High minis zapewne będzie działo w taki sam sposób, jak inne figurki z saszetek. Ich "funkcjonowanie" zna zapewne każdy. Na chwilę obecną znamy jedynie opakowanie, na których znajdziemy straszyciółki w wersji chibi, z ciałkami zapożyczonym od Atomówek.  
Ostatni produkt wywołał u mnie falę śmiechu i chwilę załamania. Wstawiając to do posta miałam nadzieję, że jest to jedynie kiepski żart i ta nadzieja utrzymuje się aż do teraz. 
Nie wiem czym to dokładnie jest i jakim cudem na to wpadli, ale powoli zaczyna mnie to przerażać. Napis na opakowaniu głosi, że twarz Frankie budzi się do życia i wchodzi z nami w interakcje.  Na opakowaniu widzimy kilka wyrazów twarzy bohaterki.
Poza została skopiowana z vinylowej figurki, a twarz zabawki od siebie odstrasza. 



Co myślicie o nowościach? Podoba wam się jakaś lalka lub playset? Myślicie, że nowe twarze przyjmą się na stałe? Jak podoba wam się interaktywna Frankie?

Na prośbę jednej z odwiedzających, wstawiam link do PETYCJI.

24 komentarze:

  1. Oh My Goddnes...CO TO JEST? Ja się pytam. CO TO JEST!? To nie było i nie jest śmieszne. Trochę lepszą alternatywą wydaje się teraz EAH, które w chwili obecnej produkuje coś...wyższej jakości? Załamać tylko ręce...

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest żenujące. To sie nadaje tylko dla pięcioletnich dziewczynek. Nie mogę uwierzyć w to co się dzieje z mh.

    OdpowiedzUsuń
  3. To tylko żart, prawda? To tylko zły sen, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  4. To wszystko wina tych mamusiek i tych tatusiów. Gdyby nie oni, "stare" MH jeszcze by istniało. A co teraz mamy? Raj dla przedszkolaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Serio myślisz, że mattel tak nagle zmienił wygląd lalek, bo są straszne? Mówiono to mattelowi od samego początku i dopiero teraz coś z tym zrobił. Tu chodzi u kasę, nie bądźmy naiwni. Oszukują nas, bo nie chcą zbankrutować. Proste

      Usuń
  5. Spieszmy się kochać ładne lalki z Monster High bo tak szybko odchodzą... A za nie powstają ochydne potwo-barbie bez artykulacji (czy jakoś tak) dłoni. Ahhh te czasy wyczekiwania na lalki z serii Scaris.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro to jest basic ari to czemu nie mogę dopatrzeć się stojaka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki są "wklejone" do pudełka programem graficznym. Opakowanie może ulec jeszcze zmianom, tak jak i zawartość.

      Usuń
  7. Dotąd wasze porównywanie nowych MH do Barbie serdecznie mnie wkurzało. Obiecuję, że po dzisiejszym zobaczeniu Frankie z doczepianymi pasemkami i Drackulaury ze skrzydłmi już nigdy tak nie pomyślę! To jest jakiś koszmar!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zżynają ostro. Z Barbie, z MLP, z LPS, teraz nawet z Fruby, bo daję głowę, Frankie będzie czymś w tym guście. Lalki są po prostu beznadziejne. Pisać się aż odechciewa, prawda, Yuu? ;_; To nawet wstyd na blogu pokazywać... Jedynie, co prezentuje się tu dobrze, to seria ze zwierzakami. Reszta nadaje się do kosza. Chociaż... Chętnie weszłabym do zabawkowego kiedyś tam i sprawdzić, ile by chcieli za takie coś, bo np. za pierwsze lalki 20 zł byłoby rozbojem w biały dzień. Przypominają podróby, wystawiane na targach i jakiś sklepikach typu ''wszystko za pińć złotych''. Aż żal na to wszystko patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zobaczyłam to się załamałam, a co dopiero pisac ;-;
      Do napisania tego podchodziłam kilka razy, z godzinnymi przerwami, bo nie byłam w stanie tego przetrawić.

      Usuń
    2. Lecą w kulki z tymi nowymi lalkami. Wracając do petycji - podpisało ją już prawie 9 tys osób. Niech odczują po kieszeni, to może zmądrzeją. Żenada na całej linii. Trzy lata piszę o MH i nie przypominam sobie gorszego okresu, jak ten, w którym obecnie się znajdujemy. ''Syf, kiła i mogiła''. Poza tym, faktycznie, Anonim z dołu dał mi do myślenia. Nawet żartowałam sobie z zastąpienia Spectry, ale popatrzmy. Na chociaż różnice w oczach. Ari niestety wygrywa, bo jest mniej straszna...

      Usuń
  9. Kompletnie nie podobają mi się monsterki po "zmianie" .... I czy wydaje mi się czy Cleo ma zmienioną fakturę skóry? tzn zdaje się że ma bandaże tak jak jej kuzynka z zestawu CAM....

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda na to, że Mattel zawarł tajny pakt z Chińczykami, skoro widzę tu klony Monster High sygnowane przez Mattela :v. Nieważne ile by Mattel się starał, nie dogodzi tym moherowym mamuśkom, które i tak nie zmienią zdania o MH. Jedynie dzieci i kolekcjonerzy na tym ucierpią. Patrząc na spzedaż dzisiejszych Barbie super-księżniczko-piosenkarek (te z wmoldowanymi topami itp.), Monster Barbie wyjdą Mattelowi bokiem. Dzieci nie są aż tak tępe, by kupić każdy kit, a firma widocznie o tym zapomniała przy tworzeniu tego paskudztwa. Co do Ari, to ona chyba ma zastąpić Spectrę (bo za straszna :v), aż się boję co zrobią mojej ulubionej Operettcie...Takie jest moje zdanie na temat tych lalek. Mam prośbę do autorki posta, czy mogłaby udostępnić w nim link (w poście, nie komciach) do petycji o ocalenie starych dobrych MH? Mattel tylko czeka, aż sprawa ucichnie, skasowali właśnie te video i stronę, o których mowa w poście Aleksy o nowych twarzach, a na swoim FB nie odpowiadają nawet na kulturalne komentarze o odświeżeniu MH.
    ~Netta~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Petycja to już nie ten post ^^
      Był wpis poświęcony twarzom i tam dano linka do niej.
      KLIK

      Usuń
  11. Ja to tylko tak skomentuję: "Ja pie...ole"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że lepiej się tego nie dało ująć.

      Usuń
  12. Mattel chyba myśli, że jak da okropny uśmieszek na twarzy lalki to ona już nie będzie potworem i znikną te wszystkie satanistyczno-seksualne poglądy na ich temat. NIE! Te lalki są potworami nawet gdy mają ochydny róż na ustach. Mattel dałeś d**y.

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest beznadziejna zabawka. Stare dobre Mh odeszło w niepamięć, ponieważ są straszne. No ludzie proszę potwory mają być straszne, a poza tym to monster high nigdy nie było straszne. No chyba że jakaś mamusia przyjdzie do sklepu i kupi 3 latkowi na urodziny spectre, ale te lalki są przeznaczone dla starszych dzieci. Powinniśmy nacieszyć się tym co mamy, bo wątpię żeby stare dobre monster high wróciło. Jeżeli się to nie zmieni to ja chyba przy każdym nowym poście będę wymiotować. Takie jest moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem czy to do końca prawda, ale gdzieś wyczytałam że Disney kupił Mattel...a jeszcze wcześniej kupił Star Wars (ale to już inna bajka) lecz nie bierzmy tego na poważnie bo sama nie wiem czy to prawda,czy tylko plotki, ale przygotujmy się na najgorszy scenariusz....niedługo pewnie zobaczymy upiorki jako jakieś księżniczki!! a po za tym Mattel ma jakąś obsesje na punkcie Draculaury, no proszę was..to się robi chore...każdy ma już dość tych nowych niskobudżetowych lalek, lecz to może być zaledwie początek...miejmy nadzieję że Mattel się opanuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Disney kupił star wars, ale po co kupowałby Mattel. Przecież ma swój sklep.

      Usuń
  15. Kiedyś myślałam że MH było dla starszych dzieci. Nie myliłam się. Popatrzcie na pierwsze filmy. Na grafikę. Teraz jest inna. A filmy ?? Jakie dziecinne. Z tymi lalkami to już przesadzili! Jeszcze syrenki były do zniesienia. Stracą tylko więkrzość fanów, a młodsze dzieci tego nie polubią. Po co wchodziłam na ten post. Teraz nie moge przez to spać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Czemu Monster high podrabia Monster high?! :( To bez sensu! No może Clawdeen... Ale reszta? Czemu one wyglądają jak podróby? I czemu niektóre lalki mają "sztywne" kończyny? Cri :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiem Ci historię, którą przeczytałam o Mattelu w 2015 roku...
      Na początku roku zmieniono prezesa firmy, ponieważ tracili zyski. Sprzedaż Barbie spadła o prawie 20% w dół. Po stratach chcieli zarobić na przedszkolakach, dlatego zrobili lalki bardziej dziecinne, bo wiedzieli, że pięcioletnie dziecko na wszystkie nowości się złapie.
      Biedny Garrett Sander (stwórca Monster High) na początku jego pomysł był zupełnie inny. Twórca pewnie się teraz czuje okropnie widząc swoje dzieło.
      nowe lalki = kupowanie lalek przez mniejsze dzieci = zyski = pieniądze = szczęście firmy = smutek fanów MH

      Usuń

Dziękujemy wam za wszystkie komentarze :)