niedziela, 1 stycznia 2017

Zamknięcie bloga




Wraz z północą, mój czas na blogu dobiegł końca. Uważam, że wejście w rok 2017 było najlepszym momentem na odejście z My Monster High. Wręcz ostatnim dzwonkiem. Przez jakiś czas w ogóle tutaj nie pisałam. Jedynie opublikowałam życzenia świąteczne. Nie wiązało się to z moim lenistwem czy brakiem czasu. Po prostu odzwyczajałam się i przygotowywałam swoje odejście. Drobne formalności zaczęłam załatwiać dopiero w ostatni tydzień grudnia.
Pragnę wam podziękować. Każdemu z osobna. Za czytanie moich postów, komentowanie ich oraz za samo odwiedzanie bloga. Dużo to dla mnie znaczy. Pisałam tutaj od 9 listopada 2012 roku. 4 lata z małym hakiem. Kawał czasu, prawda? Cóż, szczerze mówiąc, mogłabym pisać jeszcze dłużej, ale po prostu założyłam sobie mentalną blokadę. Przez te lata zdążyłam poznać wiele wspaniałych osób. Z niektórymi dane mi było nawet spotkanie twarzą w twarz. Dziękuję im, że urozmaicali mi czas i że z częścią z nich mam kontakt do dziś. Jestem wdzięczna tym, co są i co byli, bo każda znajomość czegoś mnie nauczyła. Przyszłam tu jako kompletnie niedoświadczona fanka, która pierwszy raz miała styczność z bloggerem i dzięki My Monster High zdecydowanie bardziej poprawiłam swoje umiejętności pisania. Nie żałuję niczego.
Zawsze chciałam odejść z braku czasu lub z powodu matury. Pogodziłam się z faktem, że kiedyś po prostu nauka mnie przytłoczy i będę musiała pożegnać się z blogiem. Tak się jednak nie stało. Monster High straciło swój prestiż, a hasło, za które je pokochałam, praktycznie całkowicie zanikło. Odchodzę, bo czuję, że to już nie to samo. Nie, nie czuję, że jestem na to za stara i nie, nie pozbywam się lalek. Nie, nie czuję, że brakuje mi czasu. Nie, nie wyrosłam z Monster High i nie, nie kończę z blogowaniem. Po prostu odchodzę, bo straciłam polot do tematyki bloga. Zbyt długo patrzyłam jak zbity pies na nowe zdjęcia promocyjne, kiedy znów przyszło mi pisać o minisach /klockach /filmikach /lalkach bez artykulacji. Ostatecznie, blog nie zostanie usunięty, a zamknięty. Jedynie nie będziemy pisać kolejnych postów z nowinkami ze świata Monster High. Może kiedyś ja lub inny członek ekipy, będzie chciał wpisać jego adres, wejść i zobaczyć, jak to kiedyś było. 
My Monster High zostaje. Jako pamiątka.

~Aleksa.De.Nile0707

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ciężko mi uwierzyć, że po 5 latach My Monster High zostanie zawieszone. Pamiętam jak wczoraj, gdy prawowita właścicielka dodała mnie do ekipy bloga wraz z naszą koleżanką (redaktorka-legenda, bo nikt o niej nie słyszał). Na początku, pisząc bloga, bawiłyśmy się świetnie, chociaż nasze posty były krótkie i dalekie od perfekcji. Potem, z każdym miesiącem, liczba wyświetleń zwiększała się coraz bardziej, podobnie jak ilość czytelników. Byłam w szoku, że nasza "praca" w jakimś stopniu została doceniona. Z czasem, nasze posty zaczęły pojawiać się częściej i były coraz bardziej regularne. Monster High było u "szczytu" swojej sławy z seriami Scaris czy 13 Wishes oraz wydaniem w Polsce książek autorstwa Lisi Harrison. Jednak... Z czasem coś zaczęło się psuć... Coraz więcej postaci, które w odcinkach pojawiały się raz, może dwa... Trzecia czy Czwarta seria ze strojami kąpielowymi... Mattel jakby na siłę chciał "utrzymać" fanów Monster High przy sobie. Niestety, byłam jedną z tych, które szybko się "poddały", stąd moje odejście po 2,5 roku pisania na MMH w październiku 2014. Nie zmienia to jednak faktu, że poznałam tu wiele wspaniałych osób. Nigdy nie będę żałować czasu, jaki spędziłam pisząc posty o nowinkach. Bardzo dziękuję wszystkim czytelnikom, zarówno tym, którzy czytali My Monster High już na samym początku, jak i tym, którzy zaczęli go czytać niedawno. Mam nadzieję, że kiedyś ponownie będzie nam dane dzielić wspólne pasje.

~ Lorraine Torres

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nigdy nie przypuszczałam, że spontaniczny pomysł założenia bloga o Monster High przerodzi się w coś tak wielkiego i w pewnym stopniu zmieni moje życie. MMH przeszło wiele zmian od początków istnienia (Czym jest Moda na Sukces w porównaniu do barwnej historii tego bloga?) i bardzo się cieszę, że przez te kilka lat, udało wam się zajść tak daleko. Blog darzę dużym sentymentem oraz mimo odejścia z niego, pozostał i na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Wspólna pasja, jaką było Monster High, połączyła mnóstwo wspaniałych ludzi (chyba że ktoś tak naprawdę jest jakimś kosmitą, szanuję to, najważniejsze jest bycie sobą ;) Świadomość swojego niewielkiego wkładu w możliwość waszego zapoznania się ze sobą, rozwesela mnie za każdym razem, gdy o tym pomyślę. Czuję się zaszczycona faktem, że przez jakiś czas mogłam być częścią ekipy czegoś tak niezwykłego. Wszystko musi się kiedyś skończyć, mam jednak nadzieję, że nasza pamieć o MMH pozostanie wiecznie żywa :)

~ Destiny/Anna Korlov/Anne Blackwood

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ugh, pożegnania zawsze są ciężkie.
Wiadomość, którą właśnie czytacie, będzie ostatnią ode mnie na tym blogu, opublikowana przez inną osobę. Szkoda jest mi Was opuszczać i zostawiać to wszystko, jednak na wszystko jest kiedyś czas, a mój się skończył. 
Pojawiłam się na blogu znikąd i zajęłam miejsce redaktora. Od dłuższego czasu chciałam pisać na MMH, jednak zawsze myślałam, że nie jest to dla mnie, albo nie podołam. W końcu przemogłam się i napisałam do Aleksy, czy mogę pomóc jej w prowadzeniu bloga. Być może czytelnicy z większym stażem pamiętają ten czas, gdy nasza obecna administratorka została z pojawiającymi się nowinkami sama. Cieszyłam się wtedy jak dziecko, chociaż 18 stuknęła mi już dawno. 
To właśnie dzięki MMH poznałam lepiej świat upiorek i z każdym postem dowiadywałam się nowych rzeczy. Po pierwszych odwiedzinach były kolejne i kolejne, poprzez systematyczne śledzenie nowinek i w końcu pisanie jako redaktor. Dzięki temu poznałam również kilka wspaniałych osób, a pisanie dla Was sprawiało mi dużo przyjemności, chociaż nie byłam w tym najlepsza. Jedynie mogę dziękować, że udało się Wam przetrwać ze mną aż tyle czasu. Byłam z Wami ponad rok, który zleciał mi naprawdę szybko.
Z wielkim żalem opuszczam bloga, jednak o decyzji ten przesądził sam Mattel oraz to, co obecnie produkują. Odnowione MH zostało niezbyt dobrze przyjęte, również przeze mnie, jednak starałam się to strawić myśląc, że to tylko zmiana wyglądu, do której jestem w stanie przywyknąć. Jednak Mattel miał inne plany niż zmiana twarzyczek i stworzenie świata potworów od nowa. 
Opisywanie filmów, które są coraz gorsze, minisów i wszystkich niskobudżetowych lalek stało się dla mnie katorgą. Nie byłam w stanie się do tego nijak zabrać, przez co coraz ciężej było pisać posty tak, aby nie wyrażały one jedynie krytyki. Jak sami wiecie, dobrych lalek jest coraz mniej, a nawet te posiadające artykulację są coraz bardziej badziewiaste. Widząc nowe serie jestem załamana. Właściwie nie ma już serii, której bym niecierpliwie wyczekiwała i wychwalała jak tylko się da. To samo tyczy się filmów. Chciałabym, abyście i Wy zapamiętali dawną świetność bloga, kiedy jeszcze MH miało do zaoferowania coś ciekawego 
Śledzić pojawiające się ciekawostki będę nadal, być może znowu pojawi się coś ciekawego. Może nawet jeszcze kiedyś się spotkamy w odmętach internetu.
Miło się dla Was pisało i do zobaczenia kiedyś tam ^^

~ YuuChan Sheep

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Bloga MMH śledziłam już od ponad roku. Podobał mi się od początku, to dzięki niemu wróciłam do tej serii. Monster High rozwijało się prężnie do momentu, kiedy postanowiono zmienić lalkom wygląd. To był spory cios dla większości fanów. Mattel stacza się coraz bardziej. Nowinki stały się tak denne, że nie warto ich opisywać i dlatego bloga zamykamy. Tak, żałuję, że pisałam na nim tylko pół roku, ale widocznie tak chciał los. Życzę wszystkim, żeby odnaleźli nową serię, która wciągnie ich tak samo, jak nas, redaktorów tego bloga, wciągnęło kiedyś Straszyceum.

~ Julia Czarna

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nie sądziłem, że ten dzień nadejdzie i że skłoni nas do tego reboot, ale nadszedł czas aby zamknąć tego bloga. Jest mi smutno, chociaż nie byłem z tym blogiem tak długo jak inni, ale ten krótki czas był wystarczający, żeby zobaczyć ile wysiłku trzeba było włożyć, aby dojść do chwili w której jesteśmy teraz, w chwili, w której również ja jestem cząstką „My Monster High”. Dziękuję Wam, że byliście z nami i czytaliście nasze (czasem trochę spóźnione) nowinki, cieszę się, że współpracowałem w tworzeniu tego dzieła, nauczyło mnie wielu rzeczy, których nie nauczyło mnie prowadzenie własnego bloga. Nie żegnam się z Wami na zawsze, ponieważ Wiecie gdzie mnie znaleźć, ale przede wszystkim, żegnam się z tym blogiem, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Pamiętajcie też żeby nigdy się nie zmieniać i tak jak nauczyło nas stare Monster High „Bądźcie sobą, bądźcie wyjątkowi, bądźcie upiorkami”.

~ Matthew Frozen

36 komentarzy:

  1. O nie! Prosze nie od tego bloga dowiadywalam sie o nowych rzeczach w mh!!! Od tego bloga wiedzialam ze w necie jest witamy w mh i dlatego go obejrzalam!! Masakra swiat sie konczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, Joanno! Z honorem! :') Och, ale będzie wspomnień na stare lata...

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę szkoda, że to już koniec, ciężko jest mi wyobrazić sobie, że to ostatni post jaki tutaj czytam, jednak w pełni rozumiem Waszą decyzję. Lepiej pozostawić w sercu stare Monster High, niż musieć oglądać i komentować to, co teraz Mattel z tę biedną serią wyprawia. Będę tęsknić, ale cóż, takie życie, zdaję sobie sprawę jak ciężko jest na to wszystko patrzeć. MMH już na zawsze pozostanie w mojej pamięci i sercu jako fantastyczny blog, który niejako wprowadził mnie do magicznego świata lalek za co serdecznie Wam wszystkim dziękuję ♡ Szerokiej drogi~

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez te emocje napisałam o tym Mattelowi na Facebooku, i co ja o tym nowym Monster High i wiekszośc fanow mysli.. :-: D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze mówiąc to wątpię, że w ogóle Ci odpowiedzą. Mattel jest firmą, która ma wszystkich gdzieś. Ma gdzieś, że fani od długiego czasu proszą o łysą Barbie, która miałaby pomóc zaakceptować siebie dzieciom po chemioterapii. Ma gdzieś listy fanów. Sama wysłałam im do USA (!) by pokazać im jakie błędy robili w produkcji starych monsterek. Jeszcze pamiętam, że pisałam im, że obawiam się, że wszystkich chcą umilić na siłę... Mieli moje dane kontaktowe. I co? I nic! Nawet odpowiedzi w stylu tl/dr nie dostałam... To tylko świadczy o tym jak ta firma ma swoich fanów w głębokim poważaniu...

      Co do bloga to i tak Was podziwiam, że wytrzymaliście tak długo i rozumiem Waszą decyzję - sama nie mogę patrzeć na te badziewia delikatnie mówiąc. Mimo wszystko będę wspominała ten blog z sentymentem, bo byliście najlepszym ze wszystkich.

      Usuń
    2. No to trudno, dam tylko znicza dla starego MH [*] (Nie chciało mi sie zalogować) ~Nataka Cheshire.

      Usuń
    3. Ci kretyni z tej korporacji sami sobie szczelili w kolana decydując o reboocie w MH. Nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy pracują w firmie o długoletnim istnieniu, nie wiedzą o tym że gdy się chce zarobić, to trzeba zaiwestować (w tym przypadku pełną artykulacją, atrakcyjnym wyglądem produktów i dobrej jakości materałów do produkcji zabawek). Gdybym ja była szefem firmy zabawkowej, to zatrudniłabym "agentów", którzy byliby w fandomie każdej serii. Dzięki temu twórca wiedziałby o tym, jakie są popularne paringi, postacie i gusta fanów, a jednocześnie konsumentów. I już mamy np. Pomysł na odcinki, filmy, dwupaki danej pary postaci. Sama ubolewam na tym że wiele postaci mam mało lalek itd. Moja ukochana Clawdia. Gdyby znali fandom swoich serii i wydawali by lalki pod gusta fanów np. Dwupak Darling Charming i Chase Redford na randce lub jako biały i czerwony rycerz, to był by hit i zniknął by z sklepowych pułek z prędkością świata (sorki że piszę o paringu z EAH, ale w tej serii lepiej się orientuje jeśli chodzi o pary). Obawiam się że jedyne na SDCC będą wydawane porządne lalki, o ile doczekamy się takiej lalki w 2017 roku, skoro teraz większość lalek to dziadostwo robione pod dzieciaków. Po moim własnym kojarzeniu faktów i analizie sytuacji myślę, że MH całkowicie upadnie w ok. 2018, EAH w drugiej połowie 2017, o ile brak nowinek z tej serii i zdjęcia prototypów jest oznaką końca. Jedynie DC Super Girls trzyma jakiś tam poziom, ale i w tej serii są lalki oblane tandetnym plastikiem. Sądzie że Mattel upadnie łeb na szyję ok. 2019-2020 roku. Kiedy w tej firmie pracują idioci, nie mający bladego pojęcia o branży zabawkowej, gustach i oczekiwaniach klientów, i o dobrym smaku w pojektowaniu lalek, to tylko kwestia czasu. Karolina.

      Usuń
    4. Mattel mi odpisał! :-: ~Nataka Cheshire.

      Usuń
    5. Tym się właśnie różni hasbro od mattela (sory że właże w inny fandom xd) na przykład mlp jest już ok 7 lat a już po roku zaczeli się interesować fanami ;) nawet paringi są min Lyra i Bon Bon itp itd xD szkoda że ten blog upada... Ale i tak moglibyście dalej pisać posty np jakieś fanfiki, komiksy, rysunki fanów, nawet pokazywać kolekcje czytelników, robić tzw kompendium wiedzy o upiorkach i ciekawostki na ich temat (oczywiście wszystko w Canonie starego MH) lub jakieś meety.... sporo tego... :)

      Usuń
    6. Wiadomość od Mattel (nie chce mi się tłumaczyć): Thank you for sharing your feedback. Our beloved Monster High brand has been around for six years, and it’s important that we continue to innovate and evolve over time. All the things you love about Monster High are not going away. We hope that you continue to be part of our freaky-fabulous family!

      Usuń
    7. Czyli taktyczna ''zbywka''. Ich ''innowacje i rozwój'' są żałosne. Wręcz śmieszne. Natomiast ich podziękowania za opinię z kontekstu znaczą tyle co ''wypchaj się i tak zrobimy, co chcemy, ale zostań fanką nadal, bo chcemy twoją kasę''. Oj Mattel... -.- Ale w sumie czegoś większego się nie spodziewałam. Przykre, bo kiedyś nie mieli fanów w głębokim poważaniu, ale to dawne dzieje ;-;

      Usuń
  5. Monster High teraz, Barbie już będą niszczyc (Jak widziałam te zdjęcia z filmu który będzie.., temu też zmienili animacje (Wedlug mnie oczywiście), Ever After High zaczynają już niszczyć beznadziejnymi lalkami, może lepiej bedzie z nowa bajką Enchantimals (Pewnie i tak ja też zniszczą) .. Mam nie wielką nadzieję, że wszystko będzie jak na samym początku.. ~Nataka Cheshire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki z tej nowej serii są beznadziejne ;-; Barbie jako oddzielne serie się jeszcze utrzymuje, bo jeżeli chodzi o filmy to już dawno utraciła to coś... A EAH mam nadzieję, że jeszcze wróci, bo ostatnio ktoś znalazł tytuł kolejnego filmu, a filmy EAH zawsze są fajne :)

      Usuń
  6. Czytałam waszego bloga od początku i powiem jedno: Dobra robota! Wszystkie posty które dodawałyście świetnie się czytało! Doceniałam waszą pracę i cierpliwość i wytrwałość. Blogujcie dalej ale na inny temat bo na MH to już sensu nie ma.

    Nie dziwię się, że chcecie to zakończyć. To nie to samo. Pamiętam dobre czasy. Moja miłość do STAREGO MH się nie skończy. Lepiej zakończyć to w dobrym stylu niż się pogrążać wraz z mh.jak dla mnie jesteście legendą. Pierwszy taki blog o MH. To było coś dla mnie e tamtych latach.
    Trzymajcie się! Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu!

    -zeldina

    OdpowiedzUsuń
  7. Wasz blog jest świetny!!! Doceniam w nim przede wszystkim staranie napisane teksty pod zględem językowym, edytorskim i graficznym. Wszystko miłe dla oka. Piękny nagłówek z waszymi OC. Będzie mi brakowało waszego bloga... Złaszcza że nie ma żadnego innego porządnego bloga o MH w języku polskim. Mam nadzieje że np. Za kilka lat Mattel zdecyduje o powrocie do dawnego wyglądu i jakości MH, o ile wcześniej nie upadnie. Albo ponownie zmieni wygląd monsterek na bardziej mroczny niż na początku. Może wtedy ktoś z was, czyli redakcji, powróci do pisania bloga, albo przyjdzie ktoś nowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! A ja nie wiem teraz gdzie będę znajdować nowinki o MH :((((

      Usuń
  8. Zawsze strasznie mi smutno, gdy czytam, że ktoś coś kończy, odchodzi etc. W tym przypadku jest tak samo, ale czuję jeszcze taką nostalgię, gdy przypominam sobie "stare czasy" tego bloga. Mam z nim kilka ważnych wspomnień, dlatego z jednej strony przykro mi, że to już koniec, ale z drugiej rozumiem w pełni tę decyzję. Lepiej skończyć coś, niż robić to na siłę. Pewnie nadal będę tu zaglądać z przyzwyczajenia, chociaż nowe MH już dawno przestały mnie interesować. i gratulacje za tak długie prowadzenie najlepszego polskiego bloga o Monster High. Farewell~

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że to koniec...:c to był najlepszy blog o mh...Gdy czytałam inne zawsze myślałam-'My monster high' jest lepszym blogiem niż ten-Nigdy nie myślałam o tym co by było gdyby, np. wszyscy zaczęli odchodzić lub też gdyby to ten blog został zamknięty...No ale ok, stało się i to jest wasza decyzja. Tylko mam nadzieję, że zostanie po was jakiś ślad, np. na innych blogach..
    Pozdrawiam ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się ^_^ Zostanie po nas ślad - My Monster High nie zostanie usunięty i będzie można na niego wchodzić, a do tego niektórzy z nas również własne blogi. Jakby komuś nas brakowało, zawsze jest zakładka 'Ekipa bloga' z kontaktem do nas :P

      Usuń
    2. Być może blog znowu kiedyś odżyje, jeśli Mattel w końcu się ogarnie i zauważy, że to co robią teraz to badziew. Chociaż nie wiem jakie są na to szanse. Widząc reklamy z wcześniej zapowiedzianych zabawek przeraziłam się. Chciałam je pokazać na blogu, ale stwierdziłam, że same prototypy wystarczająco uszkodziły czytelnikom oczy. Zwłaszcza z tą driadą była taka... jak nie z Monster High. Wycięte drzewka, cieplutkie oświetlenie... Strasznie zalatywało EAH. Jeszcze to wydłużające się ciało driady, brr ;-;

      Usuń
  10. Mam pytanie,czy skoro blog jest zamknięty to nie będzie już następnych nagłówków,czy może jednak zrobicie jeszczectaki ostatni z wszystkimi ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam fakt, że czytam ten post prawie dwa tygodnie po jego opublikowaniu świadczy o tym, że to już nie to, co kiedyś, gdy codziennie się wchodziło, by zobaczyć, czy są jakieś nowinki. I tak wytrwaliście wystarczająco długo, ja osobiście poddałem się na krótko po Lorraine.
    Wszystkiego, co najlepsze. Tam, na dalszej drodze, życzę wszystkim c:

    OdpowiedzUsuń
  12. Calkowicie was rozumiem. Gdy zaczynalam sie interesowac MH dopiero wchodzila pierwsza seria swim a wyglad Spectry i Abby mial sie dopiero ukazac swiatu. Potem odkrylam waszego bloga i potrafilam kilka razy na dzien sprawdzac czy nie ma jakiejs nowinki. MH najwieksza swietnosc mialo za czasow Scaris a kolejna i juz tak naprawde ostatnia dobra seria byla ta cyrkowa. Potem Mattel sie zminil, wprowadzil te dziecinne twarze lalek i zaczal isc w strone mlodszych oraz ich rodzicow. Moja milosc do tej firmy wtedy sie skonczyla, jednak wasz blog zawsze darzylam sympatia. Konczycie to w dobrym momencie, powodzenia dla was wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przestałam się interesować MH już jakiś dawno, ale przez sentyment co jakiś czas zaglądałam na tego bloga. Pamiętam jak dużym ciosem było dla mnie zobaczenie zmienionych twarzy moich ukochanych upiorek oraz lalki niskobudżetowe. Wielka szkoda, że Mattel zniszczył ten fantastyczny świat, który wielu osobom pomógł zaakceptować własne niedoskonałości i różnice pomiędzy wszystkimi ludźmi. Mnie samej wiele nauczyło obcowanie z tą serią, dlatego ogromny żal ściska mi serce, kiedy mijam na półkach nowe lalki. Dlatego uważam, że to dobry moment na zakończenie tego bloga, bo nie ma sensu ciągnąć czegoś co straciło swój dawny urok. Zawsze z niecierpliwością czekałam na nowe posty na MMH i wiem, że blog na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Przesyłam uściski i buziaki dla naszych kochanych Redaktorów za wszystko co dla nas robili ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze tak wrócić i powspominać... Tęsknię za blogiem
    -Zaladea

    OdpowiedzUsuń
  15. Dopiero go odnalazłam 21 czerwca 2017 r. .Wspaniale się go czyta, ogląda i przegląda. Wchodzę na stronę główna. Najnowszy wpis -,,Zamykam Bloga '' :'[

    OdpowiedzUsuń
  16. Tęsknię za blogiem ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Tęsknie nawet bardzo tęsknię za blogiem...... ( płacz )

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem tutaj teraz bardzo znienawidzona, ale chuj, bardzo chcę to napisać, więc to zrobię. Pamiętam jak dziś ten czas, kiedy będąc głupią dwunastolatką, starałam się tak na siłę wejść do tej elity MMH. Serio, to strasznie głupio brzmi, ale to co tutaj powstało było dla mnie fantastyczne. Nie chodzi mi teraz o blog, posty, nowinki i liczbę obserwatorów. Chodzi mi o tą... hmm... relację, która była genialna. I kiedy już się czułam tak jakbym należała do tych największych ,,vipów'' to byłam przeszczęśliwa. Naprawdę, zwykłe wspomnienie o mnie przez którąś z tych osób, powiedzenie o mnie czegoś miłego albo skomentowanie któregoś z moich bardzo żałosnych postów na równie żałosnym blogu o moich przemyśleniach czy cholera wie co ja tam jeszcze robiłam... zgubiłam się, hah. Zdania wielokrotnie złożone zawsze sprawiały mi problem. Chyba chciałam powiedzieć to, że jak np. taka Lydia, Dyla albo Ally były dla mnie miłe to czułam się jak milion dolców. Dowartościowywało mnie to. Bardzo... Dlatego też może często robiłam głupie rzeczy takie jak obrażanie siebie samej lub podszywanie się pod siebie samą (jak to brzmi? XD) i pisanie złych rzeczy o blogu w anonimowych komentarzach, żeby tylko ktoś powiedział, że ja jestem miła i fajna i to nie mogę być ja. Tak, ja zdaję sobie sprawę jakie to idiotyczne. Dziecka nie zrozumiesz.
    W każdym razie spędziłam tu wiele miłych chwil, poznałam fantastycznych ludzi i ogromnie się cieszę, że MMH i ludzie stąd stanowili sporą część mojego dzieciństwa, bo patrząc tak ze sporej perspektywy czasu to... nie wiem. Dziwnie i oklepanie to brzmi, ale myślę, że sporo się tutaj nauczyłam. Z pewnością pewnych błędów już nie popełnię jak spieprzanie bez uprzedzenia i przeprosin. Żałuję, ale, no cóż, było minęło, zawsze będę popełniać jakieś błędy.
    I teraz... cholera, mam 16 lat. Chciałabym się znowu cofnąć do tej dwunastolatki i rozegrać to jeszcze raz z taką wiedzą, którą mam teraz.
    Chyba za bardzo odbiegłam od tematu. Od początku zmierzam do przeprosin i podziękowań. Przepraszam za to, że zachowywałam się jak ośmioletnie dziecko mając lat dwanaście - trzynaście. Przepraszam za to, że tak się narzucałam. Przepraszam za to, że byłam tchórzem i nie pomyślałam o konsekwencjach, kiedy po prostu uciekłam z bloga co jest dziwne, bo bardzo długo to było moim głównym marzeniem. Coś koło dwóch lat, tak myślę.
    I chciałabym jeszcze podziękować. Po prostu za to, że byliście (i prawdopodobnie wciąż jesteście) tak wspaniałymi ludźmi. Fajnie było. ^^

    Rozz, której zebrało się na jakieś chore przemyślenia. Nie polecam słuchania smutnych piosenek wieczorem XDD

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za wszystkie komentarze :)